Jacy są młodzi przedsiębiorcy? Wstęp do raportu przygotowanego przez EFL

Odmieniany przez wszystkie przypadki, prześwietlany pod każdym kątem – jaki jest, czym się różni od innych pokoleń, jak odczuwa, co kupuje, jak konsumuje treści, jak i po co używa technologii, jak się uczy, z kim i jakie ma relacje… Pytania, na które można znaleźć odpowiedzi w przeróżnych raportach zdają się nie mieć końca. Polski milenials, bo o nim mowa. No właśnie, jaki jest, ale… w biznesie? Takie pytanie postawił przede mną Europejski Fundusz Leasingowy SA przy okazji raportu „Millenialsi w MŚP pod lupą”. Zaproszenie do skomentowania tak ważnej kwestii jak stan i specyfika przedsiębiorczości, odczytuję w imieniu Forum Młodych Konfederacji Lewiatan jako wyraz uznania wieloletniej działalności organizacji oraz znak zaufania dla doświadczeń i zgromadzonej wiedzy. Postaram się zawrzeć kluczowe wnioski oraz własne przemyślenia jakie pojawiają się, gdy porównujemy pokolenia wcześniejsze z pokoleniem urodzonym w latach 1980-2000.

Na pierwszy plan wysuwa się zestaw cech tego pokolenia, które można zebrać pod wspólnym mianownikiem „roszczeniowość”. Pokolenie baby boomers i pokolenie X często nie mogą kompletnie zrozumieć dość luźnego (wg nich) podejścia pokolenia Y do pracy. Dla wcześniejszych pokoleń praca to była szansa lub sposób na przetrwanie albo sens życia. Nakładają się na to jeszcze specyficzne wydarzenia związane z historią Polski, kiedy to po upadku komunizmu w 1989 r. mogliśmy w końcu zakosztować wolności gospodarczej i prawdziwej nieskrępowanej przedsiębiorczości (ograniczonej tylko przez kilka zasad regulowanych tzw. Ustawą Wilczka). Młodzi wkraczający w dorosłość w latach 90-tych motywowani byli chęcią zysków, zaczerpnięcia Zachodu, wizją sukcesu życiowego definiowanego sukcesem zawodowym, a ten często oznaczał niezliczone nadgodziny i noce spędzone w pracy w nowo otwartych biurach międzynarodowych korporacji. Pokolenie Y zupełnie nie czuje takiej presji – wychowani przez rodziców, którzy często mogli zapewnić im dobre warunki do nauki i rozwoju aż do czasów studiów. Często i po studiach oraz podczas pierwszych lat pracy zawodowej wspierani przez rodziców przebierają w ofertach pracy, millenialsi szukają swojego sposobu na życie czy odpowiedniego pomysłu na biznes. Najlepiej takiego, który albo pozwoli im jednocześnie realizować ich pasje, lub który po prostu jest pasją. Świadczyć o tym może chociażby cała rzesza nowoczesnych przedsiębiorców, np. blogerów, youtouberów, którzy żyją z pokazywania swojego stylu życia w mediach społecznościowych. W efekcie – daje im to poczucie dużo większego bezpieczeństwa i komfortu, co bezpośrednio przekłada się na tę „roszczeniowość”. Można ją również interpretować jako nieakceptowanie pracy głównie z pobudek finansowych (nie muszą oni walczyć o przetrwanie i „dorabiać się” od zera, bo bazują na dorobku rodziców).

Druga wspólna cecha pokolenia millenialsów, która wpływa na poziom zainteresowania przedsiębiorczością wynika bezpośrednio z ich wartości. „Igreki” jak nic innego cenią sobie niezależność nawet w kontekście dużego wsparcia jakie otrzymują od rodziców czy instytucji, a nigdy wcześniej przedsiębiorcy nie mogli liczyć na taką ilość programów i organizacji wspierających przedsiębiorczość jak np. Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości czy chociażby środki pochodzące z budżetu Unii Europejskiej. Posiadanie wpływu na otaczającą rzeczywistość także nie jest im obojętna, a jako przedsiębiorcy mogą realizować tę wartość w dużo szerszym zakresie niż wybierając pracę na etacie. Nie powinien dziwić zatem fakt, który urósł niemal do miary anegdoty opowiadanej przez profesorów wykładających na uczelniach – kilkanaście lat temu, gdy pytali studentów kto z nich marzy o założeniu i prowadzeniu własnej firmy, można było liczyć na kilka rąk w górze. Obecnie, kiedy zadamy to samo pytanie, zgłasza się średnio ponad połowa.

Dyskutując o młodych przedsiębiorcach i branżach, w których działają często przewija się motyw nowych technologii. Szersze wykorzystanie przez młodych innowacji technologicznych właściwie nie powinno nikogo dziwić. Wykorzystywanie nowinek w biznesie to nic innego jak naturalna kolej rzeczy, a przedsiębiorcy to często ambasadorzy zmian i rozwoju w społeczeństwie. Posłużę się tu pewną analogią – to trochę tak jakbyśmy byli zdziwieni, że przedsiębiorcy działający w XX wieku wykorzystywali… prąd do prowadzenia biznesu! Tak samo obecnie młodzi, biegli w wykorzystywaniu Internetu, mediów społecznościowych czy smartfonów, doskonale wykorzystują te narzędzia do prowadzenia swoich firm.

Nie ulega wątpliwości, że przedsiębiorczość w Polsce kwitnie. Wskazują na to zarówno statystyki jak i atmosfera, gdzie wiele mówi się o historiach sukcesu oraz wspiera się i promuje środowisko start-up’owe, niejako napędzające kult prowadzenia własnej firmy. Młodzi marzą o niezależności oraz możliwości zmiany świata na lepsze, chociażby tego najbliżej ich, tego lokalnego. Głęboko wierzę, że droga przedsiębiorczości którą wybierają, pozwoli im spełnić te marzenia.